Leszek Miller o Polsce, Ukrainie i Europie. Gorzki bilans człowieka, który obserwował III RP od środka
Rozmowa, która stała się politycznym testamentem
Są wywiady, które komentują bieżące wydarzenia. Są też takie, które przypominają polityczny testament człowieka mającego za sobą kilkadziesiąt lat uczestnictwa w najważniejszych wydarzeniach współczesnej Polski.
Rozmowa z Leszkiem Millerem należy właśnie do tej drugiej kategorii.
Były premier, były przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej i jeden z najbardziej rozpoznawalnych polityków okresu transformacji ustrojowej, wykorzystał wywiad nie tylko do promocji swojej książki „Alfabet Millera”. Stał się on także okazją do wystawienia surowej oceny współczesnej klasy politycznej, relacji polsko-ukraińskich, kierunku rozwoju Unii Europejskiej oraz stanu polskiej lewicy.
Wypowiedzi Millera wzbudziły zainteresowanie nie dlatego, że były szczególnie zaskakujące. Wręcz przeciwnie. Były konsekwentne wobec stanowisk, które prezentował od lat. Zaskakująca była natomiast ich bezkompromisowość.

Polityk, który przez dekady uczestniczył w najważniejszych decyzjach państwowych, mówi dziś z pozycji człowieka niezależnego od partyjnych struktur, wolnego od konieczności zdobywania głosów wyborców i pozbawionego politycznych zobowiązań.
To właśnie sprawia, że jego słowa są słuchane z tak dużą uwagą.
Rozstanie z lewicą, którą sam współtworzył
Jednym z najmocniejszych wątków wywiadu była krytyka współczesnej lewicy.
Miller nie ukrywał rozczarowania kierunkiem, w którym podążyły środowiska wywodzące się z dawnego SLD.
Szczególnie ostro ocenił działania Włodzimierza Czarzastego, którego oskarżył o autorytarny styl zarządzania i doprowadzenie do faktycznej likwidacji formacji, która przez wiele lat była jedną z głównych sił politycznych w Polsce.
Według byłego premiera nie chodzi wyłącznie o konflikt personalny.
Jego zdaniem współczesna lewica utraciła swoją pierwotną tożsamość.
W miejsce sporów dotyczących gospodarki, rynku pracy, przemysłu czy rozwoju ekonomicznego pojawiły się przede wszystkim kwestie światopoglądowe.

Miller podkreślał, że prawa kobiet czy osób LGBT są ważnymi elementami debaty publicznej, ale nie mogą całkowicie zastępować programu gospodarczego.
W jego ocenie polityka społeczna zawsze musi opierać się na silnej gospodarce.
„Najpierw trzeba wytworzyć dobrobyt, aby móc go później dzielić” – taki sens można odnaleźć w jego argumentacji.
To spojrzenie charakterystyczne dla polityków starej szkoły socjaldemokratycznej, którzy większą wagę przywiązywali do kwestii ekonomicznych niż do sporów kulturowych.
Ukraina jako temat największych emocji
Najbardziej kontrowersyjna część rozmowy dotyczyła relacji polsko-ukraińskich.
Miller od lat prezentuje stanowisko, które można określić jako realistyczne i sceptyczne wobec bezwarunkowego wspierania władz w Kijowie.
W wywiadzie powrócił do kwestii pamięci historycznej, szczególnie związanej z działalnością Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Były premier pozytywnie ocenił działania prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące spraw związanych z odznaczeniami państwowymi oraz historycznymi sporami między Warszawą a Kijowem.
Według Millera Polska przez wiele lat unikała stawiania trudnych pytań dotyczących wspólnej historii.
Jego zdaniem wojna nie może oznaczać zawieszenia pamięci historycznej.
To stanowisko znajduje poparcie części społeczeństwa, które uważa, że wsparcie dla Ukrainy powinno iść w parze z otwartą rozmową o bolesnych wydarzeniach z przeszłości.
Jednocześnie wielu ekspertów wskazuje, że prowadzenie takich sporów w czasie trwającej wojny wymaga wyjątkowej ostrożności dyplomatycznej.
Właśnie dlatego temat ten pozostaje jednym z najbardziej delikatnych punktów relacji między oboma państwami.
Między solidarnością a interesem narodowym
Szczególnie interesująca była krytyka polityki, którą Miller określił jako bezwarunkową pomoc.
Były premier argumentował, że każde państwo powinno przede wszystkim kierować się własnym interesem narodowym.
Nie oznacza to rezygnacji z pomocy sąsiadom.
Oznacza jednak konieczność zadawania pytań o koszty, korzyści i długoterminowe konsekwencje podejmowanych decyzji.
W tym kontekście zwracał uwagę na kwestie związane z przekazywaniem sprzętu wojskowego, finansowym wsparciem Ukrainy oraz planami leczenia ukraińskich weteranów w polskich placówkach medycznych.
W ocenie Millera społeczne napięcia mogą narastać, jeśli obywatele odniosą wrażenie, że ich własne potrzeby schodzą na dalszy plan.
To argument, który regularnie pojawia się nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach europejskich wspierających Ukrainę.
Cień Przewodowa
Były premier przypomniał również o tragedii w Przewodowie, gdzie w listopadzie 2022 roku zginęło dwóch polskich obywateli.
Sprawa przez długi czas budziła ogromne emocje zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami.
Dla Millera jest ona symbolem problemów, które wciąż pozostają nierozwiązane w relacjach między Warszawą a Kijowem.

W jego opinii opinia publiczna ma prawo oczekiwać pełnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności tamtych wydarzeń.
Niezależnie od politycznych ocen, temat Przewodowa pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych elementów debaty dotyczącej wojny za wschodnią granicą.
Krytyka Komisji Europejskiej
Drugim ważnym obszarem rozmowy była Unia Europejska.
Miller, który jako premier uczestniczył w procesie wprowadzania Polski do UE, patrzy dziś na wspólnotę znacznie bardziej krytycznie niż dwadzieścia lat temu.
Nie oznacza to odrzucenia idei integracji europejskiej.
Wręcz przeciwnie.
Były premier wielokrotnie podkreślał znaczenie członkostwa Polski w Unii.
Jego zastrzeżenia dotyczą jednak kierunku, w którym – jego zdaniem – zmierzają instytucje europejskie.
W wywiadzie argumentował, że Komisja Europejska coraz częściej ingeruje w obszary, które zgodnie z traktatami powinny pozostawać w kompetencjach państw członkowskich.
Jako przykład wskazywał kwestie obyczajowe oraz spory dotyczące definicji małżeństwa.
W jego ocenie są to sprawy, które powinny być rozstrzygane przez narodowe parlamenty, a nie przez instytucje ponadnarodowe.
To argumentacja często spotykana również w innych krajach Unii, gdzie rośnie debata dotycząca granic integracji europejskiej.
Polska między Waszyngtonem a Brukselą
Interesującym fragmentem rozmowy były również wspomnienia związane z polityką bezpieczeństwa.
Miller przypomniał okres po zamachach z 11 września 2001 roku, kiedy Polska stała się jednym z najbliższych partnerów Stanów Zjednoczonych w Europie Środkowej.
Przyznał, że nadal obowiązuje go tajemnica państwowa dotycząca niektórych aspektów współpracy wywiadowczej.
Jednocześnie podkreślił wysoką ocenę, jaką polskie służby specjalne miały cieszyć się wśród sojuszników.
Ten fragment wywiadu przypomina, jak bardzo zmieniła się geopolityczna pozycja Polski w ciągu ostatnich dwóch dekad.
Kraj, który jeszcze niedawno zabiegał o miejsce przy zachodnim stole, dziś uczestniczy w najważniejszych dyskusjach dotyczących bezpieczeństwa całej Europy.
Andrzej Lepper i niewyjaśnione emocje polskiej polityki
Nie zabrakło także odniesienia do jednej z najbardziej tajemniczych spraw III Rzeczypospolitej – śmierci Andrzeja Leppera.
Miller przyznał, że skłania się ku oficjalnym ustaleniom mówiącym o samobójstwie.
Jednocześnie wspominał swoje ostatnie spotkanie z liderem Samoobrony.
Zapamiętał go jako człowieka znajdującego się pod ogromną presją psychiczną i finansową.
Choć od tamtych wydarzeń minęło wiele lat, sprawa nadal budzi zainteresowanie opinii publicznej i pozostaje elementem politycznych sporów.
My Professional Perspective
Po trzydziestu latach obserwowania polskiej sceny politycznej widzę w tej rozmowie coś znacznie ważniejszego niż zbiór kontrowersyjnych opinii byłego premiera.
Widzę zapis zmiany pokoleniowej.
Leszek Miller reprezentuje generację polityków, dla których najważniejszymi kategoriami były państwo, gospodarka, bezpieczeństwo i geopolityka.
Współczesna polityka coraz częściej koncentruje się na kwestiach tożsamościowych, kulturowych i medialnych.
I właśnie z tego zderzenia rodzi się wiele napięć obecnych w debacie publicznej.
Najciekawsze jest jednak coś innego.
Miller krytykuje zarówno współczesną lewicę, jak i część polityki prowadzonej przez kolejne rządy wobec Ukrainy czy Komisji Europejskiej.
Jednocześnie nie wpisuje się całkowicie w narrację żadnego obecnego obozu politycznego.
To czyni jego głos trudnym do jednoznacznego zaszufladkowania.
Warto również zauważyć, że wiele tematów poruszonych przez byłego premiera dotyczy jednego wspólnego problemu.
Granic suwerenności.
Czy Polska powinna prowadzić bardziej asertywną politykę wobec Ukrainy?
Czy Unia Europejska przekracza swoje kompetencje?
Jakie są granice solidarności międzynarodowej?
Ile państwo powinno poświęcić dla sojuszników?
To pytania, które będą wracały przez kolejne lata niezależnie od tego, kto będzie sprawował władzę.
Najbardziej interesujące jest jednak to, że Miller nie mówi wyłącznie o polityce.
Mówi o pamięci.
O pamięci historycznej.
O pamięci instytucjonalnej.
O pamięci człowieka, który uczestniczył w wydarzeniach kształtujących współczesną Polskę.
I właśnie dlatego ten wywiad wykracza poza bieżące spory partyjne.
Staje się świadectwem pewnej epoki.
Wnioski
Rozmowa z Leszkiem Millerem pokazuje, że nawet politycy odchodzący z pierwszej linii życia publicznego potrafią nadal wpływać na debatę o najważniejszych sprawach państwa.
Były premier nie przedstawił wizji wygodnej ani dla obecnej lewicy, ani dla rządu, ani dla części środowisk europejskich.
Przedstawił natomiast wizję opartą na przekonaniu, że polityka powinna przede wszystkim służyć interesowi państwa.
Można się z nią zgadzać lub nie.
Trudno jednak odmówić jej konsekwencji.
W czasach szybkich informacji, krótkich komunikatów i politycznych sloganów szczególnie wyraźnie wybrzmiewa głos człowieka, który patrzy na wydarzenia przez pryzmat kilku dekad doświadczeń.
Pozostaje pytanie, które wykracza daleko poza sam wywiad:
Czy współczesna Polska potrafi jeszcze prowadzić spokojną, racjonalną debatę o własnym interesie narodowym, nie popadając ani w bezkrytyczny idealizm, ani w politykę opartą wyłącznie na historycznych urazach?
To właśnie odpowiedź na to pytanie może zadecydować o kierunku, w którym kraj będzie podążał w najbliższych latach.

Để lại một bình luận